



Początki nie były łatwe, szukaliśmy miejsc w których możemy zorganizować taką zbiórkę, dzwoniliśmy do szkół, przedszkoli, sklepów, zakładów pracy, w większości miejsc trwały już zbiórki na leczenie innych dzieci. Ale powoli rozkręcaliśmy zbiórkę, z czasem dołączył do nas pan Tomasz Sobczak który o zbiórce dowiedział się z mediów społecznościowych , postanowił do niej dołączyć i mocno się zaangażował. Namówił do współpracy korporację Taxi Rabat, W następnej kolejności pan Tomek wpadł na pomysł aby nie jeżdzić z każdą nakrętką od razu do naszego garażu,i fajnie by gdyby było inne miejsce gdzie panowie z taksówek mogliby zwozić odebrane przez nich nakrętki. i stało się na Parkingu Strzeżonym Guliwer będącego w zarządzaniu przez Pana Marian Sitko, stanął kontener, ufundowany przez właściciela firmy HEBDA.
Dzisiaj nasza zbiórka to już jest większe przedsięwzięcie a pan Tomek jest głównym koordynatorem przy współpracy i olbrzymiej pomocy korporacji Taxi Rabat.
Odbieranie nakrętek, przesypywanie z woreczków do dużego worka, zwożenie z różnych dzielnic to jest bardzo czasochłonna i ciężka praca. Dlatego sami nie dalibyśmy rady powiązać tego z codziennym życiem i opieką nad chłopcami jako rodzice Łukasza i Bartosza jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc wszystkim którzy kiedykolwiek wsparli naszą akcję.
W trakcje rozwoju naszej zbiórki pod koniec ubiegłego roku prezydent Bytomia pan Mariusz Wołosz postanowił nas wesprzeć i tak oto zamówił pojemniki do których mieszkańcy Bytomia mogą wrzucać zebrane w domach nakrętki.
.."Pierwsze pojemniki, do których można wrzucać plastikowe nakrętki stanęły w naszym mieście pod koniec zeszłego roku. Kolejne cztery stanęły w dzielnicach dzięki zaangażowaniu bytomskich spółek: Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. oraz Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Sp. z o.o.
- Akcja spotkała się z dużym entuzjazmem mieszkańców, którzy apelowali, by rozszerzyć ją także o inne części miasta. Pojemniki w dzielnicach to nie tylko nasza odpowiedź na oczekiwania mieszkańców, ale też przykład dobrego zagospodarowania odpadów - mówi prezydent Mariusz Wołosz.
Akcję zbierania i oddawania do skupu plastikowych nakrętek na rzecz Bartka i Łukasza Jaszczurów, którzy od urodzenia zmagają się z ciężkimi chorobami, od kilku lat koordynuje Tomasz Sobczak z Taxi Rabat.
- Zanim w Bytomiu pojawiły się pojemniki, regularnie odwiedzaliśmy szkoły i przedszkola, w których prowadzona była zbiórka nakrętek. Można powiedzieć, że w dobie zamkniętych przez pandemię placówek, pojemniki te uratowały akcję, a wręcz nadały jej tempa. W akcję zaangażowali się nie tylko kierowcy z Taxi Rabat, ale też rzesza młodych wolontariuszy, z którymi współpracujemy - mówi Tomasz Sobczak....."
Wszytko, co przynieśli Bytomianie trafia
bezpośrednio na Guliwer Parking Strzeżony będącego w zarządzaniu przez
Pana Marian Sitko, na którym mamy swój kontener, ufundowany przez
właściciela firmy HEBDA. Dziękuję Panie Prezydencie. Dziękuję
Bytomianom, którzy tak szybko zareagowali na informację Pana Wołosza o
tym, że jest możliwość przekazywania zakrętek na cel charytatywny i
wspierającym mnie wymienionym wyżej osobom i firmom. Osobne
podziękowania dla Joanna Marek Stalmach za dobrego ducha akcji od
początku, gdy się do niej włączyłem, co skutkowało ogromnym jej
wsparciem w wielu wymiarach.
Zachęcam do korzystania z tej możliwości wspierania niepełnosprawnych
braci Łukasz Bartosz Jaszczur. Jan Likpol - imbusy spisują się świetnie
jak widać - dziękuję za nie :)...."
Wrzuć nakrętkę do specjalnego pojemnika
Pojemniki, do których bytomianie mogą wrzucać plastikowe nakrętki i wspierać charytatywny cel, stoją w następujących lokalizacjach:
Grupa na FB Zbieramy plastikowe nakrętki dla Łukasza i Bartosza
Niżej przedstawiam cały sztab ludzi którzy przy współpracy z panem Tomkiem są odpowiedzialni za poszczególne pojemniki ❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤
To już nasza tradycja od 12 lat, że stary rok kończymy a nowy zaczynamy na turnusie rehabilitacyjnym w ośrodku "Neuron " w Małym Gacnie.Tym razem jednak z tygodniowym opóżnieniem ze względu na sylwestrowe obostrzenia. Łukasz i Bartosz ćwiczyli dzielnie przez dwa tygodnie, w czasie turnusu nastąpił przełom chłopcy przekonali się do psów. Pan Tomek który prowadzi w ośrodku zajęcia z dogoterapii dosłownie stawał na głowie a uśmiech Łukasza mówi sam za siebie. Natomiast Bartek jak tylko nie było w pobliżu rehabilitantów to rwał się do chodzenia nawet po śniegu.
Oczywiście po zajęciach był czas na spotkania z przyjaciółmi . dziewczyny Zosia i Danusia zaglądały do chłopców i dbały jak o braci. A na zajęciach z florystyki kochana Zosieńka zrobiła mi piękną kompozycję z żywych kwiatów.
Nadszedł trudny czas dla wszystkich rodziców niepełnosprawnych dzieci tych małych i dużych, ktoś tam na górze tak pokierował światem , że to my jesteśmy rodzicami dwóch chłopców z głęboką niepełnosprawnością i to my nikt inny tylko my rodzice Łukasza i Bartosza wiemy ile czasu, wysiłku, miłości, trudu, łez, radości, bólu,cierpienia, pobytów w szpitalu, rozłąki, operacji, rozpaczy, nieprzespanych nocy, pieniędzy, straconych i również nowych przyjażni i nie wiadomo czego jeszcze kosztuje nas takie a nie inne życie. Tak bardzo inne od Waszego. I choć kochamy nasze dzieci najbardziej na świecie ,a to że się uśmiechamy to wcale nie znaczy ,że jest tak fajnie. Kiedyś myślałam ,że jak chłopcy będą starsi to będzie nam lżej bo już będziemy wszystko wiedzieć i wszystko będzie takie łatwe , oj jak bardzo się myliłam. Z każdym następnym dniem jest nam coraz trudniej i wiem jedno bez naszej pomocy chłopcy sobie nie poradzą a my nie poradzimy sobie bez Waszej pomocy.
Dlatego z głębi serca prosimy o przekazanie dla naszych dzieci 1% podatku.
KRS;0000037904
CEL SZCZEGÓŁOWY: 2809 JASZCZUR ŁUKASZ I BARTOSZ